Pielgrzymka do Rzymu 2011 – dzie艅 3 i 4

Trzeci i czwarty dzie艅 na naszej pielgrzymce by艂 najtrudniejszy. W艂a艣ciwie trzeba by艂oby sprecyzowa膰, 偶e to noc i czwarty dzie艅 by艂y do艣wiadczeniem najtrudniejszym i najpi臋kniejszym jednocze艣nie.

Dzie艅 trzeci rozpocz膮艂 si臋 od podr贸偶y z hotelu (w kt贸rym wcze艣niej odprawili艣my Msz臋 艣w. i zjedli艣my 艣niadanie) w Arta Terme do Padwy, gdzie odwiedzili艣my bazylik臋 patrona naszego ko艣cio艂a, 艣w. Antoniego. Dzi臋ki wielkiej 偶yczliwo艣ci franciszkan贸w przebywaj膮cych w Padwie nasza grupa mog艂a zapozna膰 si臋 z histori膮 i wystrojem ko艣cio艂a Cudotw贸rcy z Padwy (szczeg贸lne podzi臋kowania dla o. Jaros艂awa).

Z niziny pada艅skiej rozpocz臋li艣my nasz膮 podr贸偶 na po艂udnie W艂och, w stron臋 Rzymu. Po drodze pada艂 deszcz i pogoda w Wiecznym Mie艣cie nie zapowiada艂a si臋 zbyt dobrze, a przecie偶 mieli艣my przed sob膮 ca艂膮 noc czuwania…

Do stolicy W艂och dotarli艣my p贸藕nym wieczorem i od razu udali艣my si臋 w stron臋 Placu 艣w. Piotra. Z Polski dociera艂y r贸偶ne doniesienia – 偶e Plac b臋dzie zamkni臋ty, 偶e z pewno艣ci膮 nie uda nam si臋 na niego wej艣膰. My jednak zdecydowali艣my si臋 zaryzykowa膰 i poszli艣my w kierunku Watykanu. Okaza艂o si臋 jednak, 偶e faktycznie wej艣cia s膮 zamkni臋te, a jedyne czynne znajdowa艂o si臋 od strony Castello Sant’Angelo. Gdy tam dotarli艣my napotkali艣my ju偶 ca艂e mn贸stwo pielgrzym贸w. Poniewa偶 na Plac 艣w. Piotra nikt nie m贸g艂 wej艣膰 „rozbili艣my si臋” obozem na 艣rodku ulicy. Niekt贸rym uda艂o si臋 nawet nieco przespa膰 (karimaty, 艣piwory). Cz臋艣膰 z nas modli艂a si臋 razem z ameryka艅sk膮 Poloni膮 (ubran膮 w tradycyjne, g贸ralskie stroje), cz臋艣膰 ta艅czy艂a z m艂odzie偶膮 z r贸偶nych miasta naszej Ojczyzny. W pewnym momencie pad艂a komenda, 偶e mamy si臋 zbiera膰. Wszyscy w贸wczas – a by艂o to przed p贸艂noc膮 – z艂o偶yli艣my nasz sprz臋t i wyruszyli艣my – jak si臋 p贸藕niej okaza艂o – w wielogodzinny marsz po kilkudziesi臋ciometrowej ulicy. Wiele godzin nocnych sp臋dzili艣my stoj膮c, z plecakami na ramionach, by – jak wierzyli艣my – wej艣膰 na koniec na upragniony Piotrowy plac. Czas jednak mija艂, przyszed艂 艣wit, a nasza grupa rozerwana przez rzesze pielgrzym贸w z r贸偶nych kraj贸w (szczeg贸lnie we znaki dali nam si臋 m艂odzi Hiszpanie…) niewiele posun臋艂a si臋 do przodu.

Jednak nad ranem nasza cierpliwo艣膰 zosta艂a nagrodzona. Po godz. 5.oo bramy na Plac 艣w. Piotra zosta艂y otwarte i uda艂o nam si臋 dosta膰 do艣膰 blisko o艂tarza. Stamt膮d brali艣my udzia艂 w fascynuj膮cej liturgii. Trudno opisywa膰 wszystkie wra偶enia – towarzyszy艂o nam ogromne wzruszenie (艂za tu i tam), rado艣膰, wdzi臋czno艣膰… Wyra偶ali艣my te uczucia w rozmaity spos贸b. Wraz z nasz膮 grup膮 cieszy艂y si臋 dziesi膮tki tysi臋cy pielgrzym贸w.

Po Mszy 艣w. nie uda艂o nam si臋 przebi膰 do Bazyliki – trzeba by艂o czeka膰 ok. 4 godzin, a po nieprzespanej nocy i Mszy 艣w. w upalnym ju偶 w艂oskim s艂o艅cu nie mieli艣my si艂, by tyle czeka膰. Udali艣my si臋 wi臋c w drog臋 powrotn膮 do autokaru. Dotarli艣my tam po sporych przygodach i udali艣my si臋 do hotelu na nocleg.

Niebawem filmowa relacja z pielgrzymki i beatyfikacji Jana Paw艂a II na FranciszkanieTV.

Zobacz tak偶e relacje z pozosta艂ych dni pielgrzymki do Rzymu:

Relacja pierwsza

Relacja trzecia

Relacja czwarta

 





Podobne wpisy: