Pożegnanie kapelana – relacja

Po niemal 8 latach posługi dotychczasowy kapelan piłkarskiego zespołu Arka Gdynia, o. Jan Maciejowski, przeprowadza się do Gdańska, by pełnić urząd Prowincjała. Nowe obowiązki nie pozwalają o. Janowi kontynuować duchowej opieki nad Arką; dlatego 13 maja 2012 r., w niedzielę, w naszym kościele odbyło się pożegnanie kapelana. Żegnali go działacze, piłkarze i kibice, zgromadzeni na Mszy św. o godz. 10.oo.

W kościele widać było żółto-niebieskie szaliki, a przede wszystkim sztandar i flagi Arki. O. Jan, jak zwykle pogodny i uśmiechnięty, powitał wszystkich przybyłych, na pierwszym miejscu zaś związanych z Arką Gdynia. Ci, którzy przyszli, by wyrazić wdzięczność kapelanowi, brali czynny udział w liturgii: lekcje odczytali Bartosz Brodziński i senior Romuald Ambroszkiewicz (bramkarz Arki z lat 50-tych).

Na zakończenie Eucharystii przedstawiciele klubu złożyli o. Janowi wyrazy wdzięczności i życzenia. Zbigniew Kwiatkowski (kapitan Arki z lat 60-tych) odczytał „Rozstanie z kapelanem Arki” (zamieszczone poniżej), kwiaty i wyrazy uznania złożył prezes Witold Nowak oraz członek Rady Nadzorczej Roman Walder. Poza nimi w kościele byli obecni wiceprezes Michał Globisz, doradca Prezesa Andrzej Czyżniewski i trener koordynator młodzieży Jacek Dziubiński. Nie zabrakło, ma się rozumieć, podziękowania od samych zawodników. W ich imieniu żółtą koszulkę z napisem „Maciejowski – Kapelan 1” Sławomir Mazurkiewicz, Tomasz Jarzębowski i Jakub Kowalski.

Dobrym duchem całego spotkania był Waldemar Michalski, który od lat współpracuje z franciszkańskim klasztorem. To on w tajemnicy przed o. Janem, a przy współpracy z braćmi z klasztoru, przygotował uroczystość pożegnania. Jemu właśnie, na sam koniec Mszy św. o. Jan wyraził głęboką wdzięczność. Pan Waldemar wręczył kapelanowi szalik Arki. Otrzymał go także o. Kamil, br. Łukasz i o. Mateusz.

O. Janowi życzymy samych dobrych wspomnień z pracy z Arką, a zespołowi – jak mówił sam kapelan – szybkiego powrotu do Ekstraklasy.

Rozstanie z Kapelanem Arki, Prowincjałem, Proboszczem Sanktuarium i Gwardianem Klasztoru przy Parafii św. Antoniego, Ojcem Janem Maciejowskim, w Gdyni

Drogi nasz Ojcze duchowny, przyjacielu sportowców, Arki Kapelanie,
Twój awans w kościelnej hierarchii, oznacza z nami rozstanie.

Nie bolejemy nad tym, że wspinasz się coraz wyżej, bliżej Najwyższego,
Jemu ofiarowałeś się służyć, wszystko robić dla Niego

Pamiętamy, jak Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus skandował wielotysięczny tłum na Twoje w Arce powitanie
Więź z Tobą na zawsze w sercach gdyńskich sympatyków Arki pozostanie.

Dumni jesteśmy z faktu, że danym nam było Ciebie poznać.
Wielu pouczających lekcji i wzruszeń z Twojej strony doznać.

Twój osobisty urok sprawił, że lgnęli do Ciebie sportu sympatycy,
zarówno ci biegający po boiskach, jak i byli już zawodnicy.

Dzieliłeś się z nami opłatkiem, w ostatniej drodze odchodzącycm towarzyszyłeś,
to Ty w swojej świątyni całą spotową Gdynię skupiłeś.

Nie było dla Ciebie podziałów na juniorów i mistrzów dyscypliny,
gromadziłeś nas wokół siebie i kościoła, jako członków chrześcijańskiej rodziny.

Ty, pod obrazemMatki Bożej Dobrej Nadziei, jednym z najwspanialszych w kraju
wskazywałeś nam jak stąpać po ziemi, by móc odpoczywać w Raju.

Chciałoby się w tym miejscu zaintonować: Janie, czy Ci nie żal opuszczać Gdyni
Niepowtarzalnego z miast i przepięknie usytuowanej w nim świątyni?

To tylko chwila nostalgii… Życzymy Ci, byś wspiął się na samą górę,
bo masz wszelkie predyspozycje po temu i wyjątkową kapłańską kulturę.

Wdzięczni za lata znajomości, służby Bogu i Klubowi – Arkowcy 

Zobacz także informację na oficjalnej stronie klubu

httpv://www.youtube.com/watch?v=28NWpGYP4Xo

httpv://www.youtube.com/watch?v=6aZJHcB06cE